JAKI JEST NAPRAWDĘ RAIFFEISEN BANK

Spryciarze z Raiffeisen Bank spowodowali, że przestałem korzystać z ich usług. Kiedy w kwietniu br. podali, że transfery zagraniczne wewnątrz Unii robią za 5 euro, nie namyślałem się i założyłem u nich konto. Szybko jednak okazało się, że to kłamstwo i reklama mająca na celu oszukanie klienta do tego stopnia, że transfer stu euro np. do Holandii jest obłożony prowizjami sięgającymi niemalże 35%. Reklamacje w kantorze, he, he, he nic nie przyniosły. Ciekaw jestem opini UOkiK! Wysłałem już do nich zapytanie w tej sprawie podobnie jak jestem ciekaw rekacji Gazety Prawnej, bo przyczynili się po części do strat przeze mnie poniesionych w związku z publikacją artykułu o obniżce kosztów transferów. Cytuję GP "Od 28 stycznia 2008 r., czyli od daty, gdy są stosowane zasady SEPA w poleceniach przelewu, 15 banków polskich (m.in. PKO BP, Citi Handlowy, Raiffeisen Bank, BPS, Millennium) przyjmuje przelewy w standardzie SEPA, a pięć umożliwia ich wysyłanie za granicę. Od marca dwa kolejne banki dołączą do tej grupy. Dzięki temu przelewy zagraniczne staniały i kosztują 8 zł. W bankach, które nie stosują się do SEPA, może to być nawet 80 zł. Przy wypełnianiu formularza przelewu klient wpisuje numer rachunku odbiorcy w standardzie IBAN, czyli takim, jak używany w Polsce. Przelew w euro w standardzie SEPA powinien znaleźć się na koncie odbiorcy w ciągu trzech dni, a docelowo - w ciągu jednego dnia. Opłata w wysokości 8 zł za przelew zagraniczny w standardzie SEPA to koszt przelewu internetowego lub składanego telefonicznie, zaś jeśli klient chciałby dokonać przelewu w oddziale, koszt może wynosić ok. 15 zł."


Jakie to wszystko piękne i proste w Gazecie Prawnej a ja tu zapłaciłem ponad 110 zł! Ciekaw jestem ilu ludzi oprócz mnie dało się nabrać po publikacji tej jak się okazuje beznadziejnej publikacji Gazety Prawnej! Brak słów! Dowód osustwa poniżej, 5 prowizjii od jednego przelewu